klasycznie, jak codzien, zaspalem do roboty, chyba nigdy nie uda mi sie narzucic samodyscypliny shaolin, no albo najwczesniej wiosna, ale musze, bo
dni sa po prostu za krotkie, jak je zaczynam w polowie, a robota do 3/4; dobrze, ze mam sofe w biurze, bo sie przekimam nieco; i musze jeszcze wyslac jogurty dzis, michal